Blog   |  Co zrobić, by rodziło się więcej dzieci?

Co zrobić, by rodziło się więcej dzieci?

Główny mit polskiej prawicy patriotycznej (czytaj PIS) i lewicy : „Jak Państwo będzie prowadzić lepszą politykę prorodzinną to będzie się rodzić więcej dzieci.

Oczywiście muszą być odpowiednie warunki, jak np. brak wojny, czy innych kataklizmów. Ale zauważmy, że w takiej Francji czy Niemczech podawanych za przykłady wspaniałej opieki nad dziećmi i ich rodzinami, (no chyba ze damy im klapsa lub zaczniemy z nimi mówić po polsku jak w Niemczech – to je stracimy), dzietność społeczności rodzimej jest na poziomie skandalicznie niskim wcale nie wyższym niż u nas. Statystyki zawyża tam ludność arabska we Francji czy turecka w Niemczech.

Oby takich pięĸnych dzieci było jak najwięcej / fot. Marcin Plewka

Dlaczego ludzie rodzą tyle dzieci w innych społecznościach? Z przyczyn religijnych, czasem z braku odpowiednich zabezpieczeń, ale też z innej przyczyny: „Dzieci to inwestycja w przyszłość, to możliwy wzrost znaczenia pozycji rodziny przez odpowiednie śluby a wreszcie zapewnienie odpowiedniego bezpieczeństwa na starość.”

I na tym ostatnim punkcie chciałbym się skoncentrować. Dziś Państwo przejmuje od nas obowiązek opieki nad ludźmi starszymi, robi to w okropny sposób proponując eutanazje, zaprzestając leczenia ludzi starszych w pewnym wieku, oferując im domy starców w postaci umieralni czy głodowe emerytury. Czemu tak jest? Po pierwsze dlatego, że urzędnicy zżerają zawsze minimum 40% środków przeznaczonych na te cele z zasady, bo biurokracja potrzebna do redystrybucji  świadczeń kosztuje pieniądze, przy tej okazji zawsze jest jeszcze okazja do nadużyć, kradzieży budowania w postaci wielkich rezydencji każdego oddziału ZUS. Jeśli Państwo przejmuje nad czymś opiekę, to niestety w mniemaniu wielu zwalnia z tego obowiązku rodzinę. A to jest najgorsze co można uczynić – właśnie dla dzietności, Obecnie istnieje słabo egzekwowany obowiązek alimentacyjne wobec rodziców, ale gdyby prawo oprzeć na prywatnych ubezpieczeniach emerytalnych oraz na sprawnie egzekwowanym obowiązku alimentacyjnym dzieci wobec rodziców w wieku emerytalnym, ludzie widzieliby w dzieciach zabezpieczenie na przyszłość, tak jak za dawnych lat, gdy o ZUS-ie nikt jeszcze nie słyszał. Może zabrzmi to brutalnie i mało romantycznie ale masy muszą widzieć interes w rodzeniu dzieci i kierować się w tym przypadku naturalnym instynktem przetrwania, który zanika wraz ze wzrostem tak zwanej „opiekuńczości państwa”, która powinna być aktywna tylko w skrajnych przypadkach losowych.

Dzieci rodzi się mniej, nie z powodu strasznej sytuacji finansowej matek i ojców, bo naprawdę czasy bywały trudniejsze a dzieci rodziło się więcej taki argument też jest kompletną bzdurą. Wina za mały przyrost naturalny oprócz braku odpowiednio motywującego do tego systemu emerytalnego jest kult człowieka młodego, brak szacunku dla starszych, promowanie egoistycznych postaw głównie wśród kobiet ale także i mężczyzn, czyli brak odpowiedniego wychowania opartego na chrześcijańskich wartościach promujących prokreację, jako ważny element życia rodzinnego i społecznego. Niech więc PIS, PO, PSL, czy SLD nie myślą, że proponując swoje rozwiązania „prorodzinne” doprowadzą do jakiejś rewolucji, a nam o rewolucje w tej dziedzinie chodzi, bo jeśli nic się nie zmieni – to z czasem po prostu znikniemy jako naród z mapy świata.

« poprzedni post
 
następny post »

Komentarze facebookowe

komentarze (y)

Share This Post

DeliciousDiggGoogleStumbleuponRedditTechnoratiYahooBloggerMyspaceRSS

2 Responses to Co zrobić, by rodziło się więcej dzieci?

  1. sanacyjny_dziadek Odpowiedz

    Grudzień 14, 2012 at 8:55 pm

    Moja odpowiedź: stworzyć takie możliwości jak w latach 50-tych w PRL-u, wtedy w Polsce był najwyższy przyrost naturalny.

    • admin Odpowiedz

      Grudzień 17, 2012 at 10:02 pm

      bzdura wtedy mordowano dziesiątki tysięcy polskich patriotów, przyrost naturalny miał inne podłoże, po długich latach wojny nastąpił wielki skok demograficzny, bo ludzie pragnęli nadrobić stracone lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*