Blog   |  Narcyz Plewka – bohater wojny polsko-bolszewickiej

Narcyz Plewka – bohater wojny polsko-bolszewickiej

Akt urodzenia Narcyza Plewki

Akt urodzenia Narcyza Plewki

Narcyz Plewka był najstarszym synem Józefa i Antoniny Plewków. Bratem mojego dziadka Franciszka. Urodził się dnia 10.09.1898 roku w miejscowości Soboń w powiecie węgrowskim, niedaleko Grębkowa. Jako żołnierz 22 Pułku Piechoty z Siedlec w stopniu sierżanta, został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, za udział w wojnie polsko – bolszewickiej.

Narcyz Plewka (siedzący) - zdjęcie zostało zrobione 22 sierpnia 1921 roku w Wilnie po zakończeniu wojny polsko - bolszewickiej i podpisaniu Traktatu Ryskiego

Narcyz Plewka (siedzący) – zdjęcie zostało zrobione 22 sierpnia 1921 roku w Wilnie po zakończeniu wojny polsko – bolszewickiej i podpisaniu Traktatu Ryskiego

Wikipedia podaje dokładną historię działań wojennych pułku. Mnie interesuje szczególnie jego końcowy akt:

„…Podczas Bitwy warszawskiej 1920, 22. pułk piechoty z Siedlec najchlubniej zapisał się udziałem w zdobyciu Nasielska, Pułtuska, Ciechanowa i Mławy. Swój ostatni wielki bój pułk stoczył 5 września 1920 r. w rejonie Hrubieszowa z konnicą Siemiona Budionnego. 4 szarże kawalerii rosyjskiej rozbiły się o nieustępliwą zaporę pułku pod Teratynem, Mojsławicami i Jankami. Następnie po tym wydarzeniu 22 pp walczył z bolszewikami na Wileńszczyźnie, a na końcu z Litwinami (w wojsku Litwy Środkowej). Po przerwaniu działań wojennych z Litwą pułk wchodzący w skład 9 DP został przerzucony w rejon Mołodeczna. Zakwaterowany po wsiach w fatalnych warunkach mieszkaniowych i zaopatrzeniowych pełnił straż na kresach Rzeczypospolitej w tzw. „korytarzu łotewskim”…”

Powyższe zdjęcie zostało zrobione w Wilnie, a więc można się domyślać, że brat dziadka uczestniczył w walkach z Litwinami, jako żołnierz tak zwanej Litwy Środkowej, stworzonej wskutek „buntu Żeligowskiego” a potem osiedlił się w tak zwanym korytarzu łotewskim przy granicy z tym państwem, gdzie zakończyła się pewnie jego służba.

akt nadawczy ziemiWg nie potwierdzonych w dokumentach relacji nasza rodzina traci majątek prawdopodobnie w wyniku bankructwa banku w czasie I wojny światowej. Dzięki Bogu Narcyz za uczestnictwo w wojnie polsko – bolszewickiej, jako osadnik wojskowy otrzymuje ziemie na Wileńszczyźnie w małej miejscowości Czeress. Na stronie poświęconej historii osadnictwa wojskowego Stowarzyszenia Rodzin Osadników Wojskowych i Cywilnych Kresów Wschodnich możemy odnaleźć informację, jakie były początki osadnictwa:

„Podstawą osadnictwa wojskowego były dwie ustawy, przyjęte jednogłośnie przez Sejm 17 XII 1920 r. Pierwsza dotyczyła przejęcia na własność państwa ziemi w powiatach kresowych, należących do rosyjskiego skarbu i rodziny carskiej, niektórych dóbr duchownych i klasztornych, opuszczonych przez ziemian dóbr prywatnych, a także części funkcjonujących polskich folwarków. Druga ustawa zapowiadała bezpłatne nadanie ziemi z zapasu utworzonego na mocy poprzedniej ustawy, szczególnie zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego oraz ochotnikom, którzy odbyli służbę frontową.

Wiosną 1921 r. pierwsze grupy żołnierskie, składające się z żołnierzy tego samego pułku, udały się na Kresy. Łącznie w ciągu 1921 i 1923 roku przydzielono ziemię 7345 osadnikom. W latach następnych tę liczbę zwiększono do ok. 9000 wliczając osadników cywilnych. „

Chętnych do otrzymania ziemi było około 100 000 byłych żołnierzy. Jednak wkrótce, bo już 1923 roku cała akcja przydziału ziemi została wstrzymana przez nagonkę, wywołaną przez egzotyczny sojusz Związku Ziemiaństwa Polskiego wspieranego przez Narodową Demokrację z mniejszościami narodowymi. Jedną z przyczyn była wrogość do wielkiego Polaka – Józefa Piłsudskiego, pomysłodawcy tej wspaniałej i jakże potrzebnej akcji.

Z danych wojskowych wynika, że Narcyz Plewka był jednym z tych nielicznych szczęśliwców, który otrzymał działkę w miejscowości Dzisna na granicy polsko – sowieckiej, niedaleko Czeress. Wcześniej w miejscowości Jody, poznaje Ninę, która pełni funkcję sekretarza gminy. Pochodzi ona z dość zamożnej rodziny Macuk. Jej ojciec Tomasz zostaje zastrzelony przez Bolszewików w 1920 roku. Jej matka postanawia podzielić sprzedany majątek w miejscowości Pohost Nowy. Każde z dzieci otrzymuje po 5 tysięcy złotych. Te pieniądze oraz otrzymana przez Narcyza ziemia, pozwalają na wybudowania pięknego domu już w Czeressach. Tak oto przestawiają się na mapie 3 wspomniane wyżej miejscowości na styku granic Rosji Sowieckiej, Łotwy i Litwy:

Mapka północno - wschodnich kresów II RP,  z zaznaczonymi miejscowościami Jody, Nowy Pohost  i Czeress.

Mapka północno – wschodnich kresów II RP, z zaznaczonymi miejscowościami Jody, Nowy Pohost i Czeress.

 

Karta meldunkowa mojego dziadka Franciszka Plewki w Jodach

Karta meldunkowa Franciszka w Jodach

Wcześniej do Jodów, małego miasteczka kresowego, liczącego wtedy około 500 mieszkańców, przybywa zapewne jeszcze przed budową nowego domu mój dziadek Franciszek i prawdopodobnie mieszka z nimi wspólnie przez jakiś czas od 20 grudnia 1935 roku do 1936 roku na ulicy Piłsudskiego 8 (zachowała się u nas karta meldunkowa z tamtego czasu).

Nie wiadomo nam jednak, czy jest to dom Narcyza bowiem, w tym samym czasie, powstaje niżej zamieszczone zdjęcie wysłane z miejscowości Czeres. Dziadek Franciszek szukał zapewne swojego miejsca na ziemi, prosząc o pomoc starszego brata. A może była to tylko krótka braterska wizyta. Poszukiwania pracy mogły zakończyć się też niepowodzeniem, bowiem już po miesiącu Franciszek ponownie melduje się w Wołominie.

Ostatnie znane nam zdjęcie Narcyza z dedykacją: Na pamiątkę bratu Bolesławowi - Narcyz. Czeres, dnia 9.VI.1935 roku

Ostatnie znane nam zdjęcie Narcyza z dedykacją: Na pamiątkę bratu Bolesławowi – Narcyz. Czeres, dnia 9.VI.1935 roku

17 września wkraczają jednak Bolszewicy i sielanka Narcyza i Niny oraz ich córki Aliny się kończy. Dom zostaje spalony. Narcyz w czasie wojny dostał się do niewoli lub został aresztowany, jako osadnik wojskowy i wywieziony wraz z całą rodziną na Wschód, do Kazachstanu. Możliwe, że stało się to pamiętnego dnia 10 lutego 1940 roku, kiedy doszło do pierwszej deportacji, dotyczącej właśnie tej grupy mieszkańców Kresów. Wtedy tylko około 5%-10% osadników uniknęło wywózki.

Z relacji Stanisławy Plewki z Wołomina, wynika, że Nina utrzymywała się tam szyjąc na drutach i ścinając trawy z pól. Ciężkie życie naszych zesłańców i ich wysoką śmiertelność opisują liczne relacje książkowe. Nina z Narcyzem mieli szczęście, że wyszli cało z tego piekła, zgotowanego Polakom przez komunistów.

Jak wiem z historii, dzięki odpowiedniemu porozumieniu, Andersowi udało uratować się wielu dawnych zesłanców i wywieźć ich z nieludzkiej ziemi Związku Sowieckiego do Iranu. Jeszcze w czasie wojny mój dziadek Franciszek, starał się przez Czerwony Krzyż dowiedzieć, gdzie jest Nina i Alina i odnalazł je w Teheranie.

W 1942 roku pierwsza grupa polskich tułaczy dotarła do Iranu. W sumie znalazło się tam ok. 120 tys. polskich wychodźców, w tym ok. 40 tys. kobiet i dzieci. Polacy zostali rozlokowani w kilku miastach, najwięcej osób przyjęły Isfahan i Teheran. Tułacze tworzyli placówki kulturalne, wydawali publikacje, prowadzili życie religijne. Po latach wspominali ogromną gościnność i życzliwość okazywaną im przez Irańczyków.

Listy wysłany przez Czerwony Krzyż do mojego dziadka Franciszka w sprawie Niny i Aliny

Listy wysłany przez Czerwony Krzyż do mojego dziadka Franciszka w sprawie Niny i Aliny

Z relacji Stanisławy Plewki z Wołomina wynika, że Nina była w czasie wojny dzielną sanitariuszką, która nie tylko opatrywała rannych, ale także, prowadziła dużą ciężarówkę, zwożąc ich z pola walki.

Niestety, Narcyz nie doczekał się on końca wojny, poległ w wieku 46 lat, już jako chorąży dnia 5.07.1944 roku, prowadząc swoich żołnierzy do boju pod Filottrano w czasie bitwy pod Anconą i pochowany został na polskim cmentarzu w pobliskim Loreto. Moment jego śmierci opisuje Melchior Wańkowicz w swojej książce:

…Następnego dnia ci sami żołnierze robią wypad pod dowództwem starego weterana (Virtuti z tamtej wojny) chorążego Plewki. Gdy wypenetrowawszy wszystko, wracają, ukryty w niepozornym kurniczku szwab rąbnął ze szpandała idącego przodem Wasilewskiego. Wasilewski, któremu kula przeszyła pierś przebiegł do swoich 400 metrów. Nasi gruchotali jak wściekli z czego kto mógł, pragnąć odsłonić ten odwrót. Plewko padł zabity…”

Bitwa pod Anconą w 1944 roku.

Bitwa pod Anconą w 1944 roku.

Matka z córką pozostały same. Ich Polska już nie istniała, Jody stały się częścią Związku Sowieckiego. Wyjechali na stałe do Edmonton, do Kanady. Ich potomkowie żyją tam do dziś, jednak kontakt z nimi  kompletnie się urwał.

Ale ostatnio dzięki stronie MyHeritage.com odnalazłem, żyjącą w Polsce rodzinę Niny. Wiem, że nie żyje już Alina, jej córka, jej wnuczka Elżbieta nadal mieszka w Kanadzie, ma około 58 lat i wyszła za mąż za Włocha.

Dzięki uprzejmości rodziny Macuk, niedługo będę mógł udostępnić kolejne ciekawe fotografie z życia naszego rodzinnego bohatera.
 
Wspaniałego Polaka, którego zapamiętano, jak zawsze eleganckiego, umundurowanego mężczyznę, który nawet w czasie pokoju nie rozstawał się ze swoja wierną towarzyszką życia – szablą. O kanadyjskich losach jego rodziny, powstanie na tym blogu zapewne oddzielny tekst, jeśli uda się nawiązać kontakt, z jego żyjącą wnuczką Elą.

Komentarze facebookowe

komentarze (y)

Publikuj ten post

DeliciousDiggGoogleStumbleuponRedditTechnoratiYahooBloggerMyspaceRSS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*