Blog   |  Książka „UBEK” Bogdana Rymanowskiego

Książka „UBEK” Bogdana Rymanowskiego

Bogdan Rymanowski, dziennikarz tak na co dzień zakłamanego TVN, napisał świetną książkę – spowiedź  – „Ubek” . Jest to historia agenta Janusza Molke, który z pasją i oddaniem donosił na kolegów z opozycji.  Ten Ubek jest jednak inni niż wszyscy, on odczuwa wstyd, łamie zmowę milczenia, tak jak kiedyś w 1983 roku, złamano go na przesłuchaniu i zdecydował się podpisać pakt z diabłem.

Bogdan Rymanowski "Ubek: wydawnictwo Zysk i S-ka. Cena 32 zł 90 gr

Bogdan Rymanowski „Ubek: wydawnictwo Zysk i S-ka. Cena 32 zł 90 gr

Do dziś boi się wymieniać nazwisk, niektórych prominentnych polityków, ale książka w jasny sposób potwierdza tezy i Cenckiewicza i Macierewicza, Wyszkowskiego czy Gwiazdy i jest o tyle cenna, że piszę ją człowiek z drugiej strony barykady. Już słyszę głosy Gazety Wyborczej, że nie można wierzyć zeznaniom byłego ubeka, który dumnie z tajnego współpracownika na własne życzenie przeszedł do rodziny oficerów bezpieki.

A oto parę ciekawych fragmentów książki:

1) Lech Wałęsa agentem bezpieki

W wielu miejscach powtarza się wątek potwierdzający wielokrotnie już udowadniany fakt, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB, nie pada jego nazwisko, bowiem jak wspomina autor książki, zostało ono usunięte w momencie autoryzacji książki przez Janusza Molke. Wielokrotnie powtarza on, mimo, że łamie zmowę milczenia, że chce jeszcze trochę pożyć. Widać więc jak niebezpieczni są byli agenci i jak daleko sięgają do dziś ich macki. Już w czasie pierwszego przesłuchania ubecy mówią mu: „Wasz pieprzony wódz też dla nas pracuje, mogę udowodnić, że jest naszym agentem” i tu pada wymienione przez ubeka to najważniejsze nazwisko wykreślone przy autoryzacji.

2) Lech Kaczyński to uczciwy lider związkowy,  ale trochę naiwny człowiek, zbyt ufający ludziom

W tych czasach (1984) Lech Kaczyński faktycznie kieruje Regionem Gdańskim podziemnej Solidarności. Molka był pod wrażeniem działacza o posturze dobrotliwego misia. Kaczyńskiego uważał za niezwykle pracowitego gościa. Molka: ” Kaczyński był wzorem uczciwości. Niestety, był zbyt łatwowierny. Wśród opozycjonistów byli oszuści którzy chcieli oskubać go z kasy. Kaczyński nie zdawał sobie sprawy z tego, ile bezpieka o nim wie.

3) Opozycjoniści kradli na potęgę, uprawiali orgie, zdradzali swoich małżonków

Zdarzało się, że Kaczyński dawał komuś 2000 dolarów, a do struktury na dole docierała może jedna dziesiąta tej sumy, reszta ginęła po drodze. Wartość dolarów na czarnym rynku była ogromna. Opozycjoniści żyjąc w zagrożeniu tracili wszelkie hamulce, mieli dzieci z kochankami, w hotelach uprawiali orgie, do dziś są nagrania z tych igraszek, bo w hotelach zamontowane były kamery. Czym ważniejszy działacz tym grubsza była teczka i te haki wykorzystywane są do dziś.

4) Działalność Donalda Tuska zbyt mało ważna dla bezpieki, by się nią zajmować

Donald Tusk: Moim zdaniem SB nie wiedziała, że my robimy „Przegląd” . W bezpiece był chaos, nie byli dobrze zorientowani w tym, kto co wydaje. Były ubek ma inne zdanie na ten temat: Donald Tusk nie ma racji. Dobrze wiedzieliśmy, kto i gdzie redaguje Przegląd. Po stronie SB nie było mowy o żadnym chaosie. Może to przykre dla Tuska ale nie traktowaliśmy jego środowiska priorytetowo. Mieliśmy na głowie dużo groźniejsze grupy jak: „Portowiec”, NZS czy „Solidarność Walcząca”.

5) Po zamordowaniu księdza Popiełuszki cieszono się z jego śmierci

W samym MSW panuje ledwie skrywana radość. Molka: ” Dobrze, że w końcu tego klechę zajebali” Takie komentarze w resorcie były powszechne. Wznosiliśmy toasty: ” Pod zimnie nóżki księdza Popiełuszki”  Sam świetnie wpasowałem się w to środowisko. Byłem antyklerykałem”

6) Po wyborach 1989 roku, nie wiele się zmienia i SB dalej pracuje pełną parą

SB – cy boją się tego, co się stanie po 1989, ale widzą, że dostają podwyżki, że większość z nich zostaje w pracy za tymi samymi biurkami, no i teraz dalej inwigilują swojego wroga nr 1, czyli Solidarność. Ubek potwierdza inwigilacje Kaczyńskiego i innych działaczy opozycji niepodległościowej po 1989 roku.

7) Macierewicz najbardziej niebezpieczny dla komuny

Prawdziwym królem agentów SB był, znajdujący się w bliskich kontaktach z Michnikiem Paweł Mikłasz. Molka: Zapytałem go kiedyś, jak agent agenta, kogo z opozycji najbardziej się obawia. Powiedział, że Antoniego Macierewicza. Ostrzegał mnie, że jest on bardzo czujny i musimy uważać.

I na koniec mój komentarz:

Jak widać nasza dzisiejsza „komuna” z PO, z UOP czy z Pałacu Namiestnikowskiego, też najbardziej obawia się człowieka, który zajął się likwidacją WSI, czy od 2 lat w profesjonalny sposób walczy o prawdę o Smoleńsku. Co ciekawe, wydaje mi się, że po dziś dzień nie nauczyliśmy się niczego z tej lekcji. Z moich osobistych doświadczeń po 10.04.2010 wynika, że powszechnie bagatelizuje się podstawowe zasady konspiracji, lekceważy możliwość podsłuchów, śmieje się z zagrożenia ze strony agentów, lub szybko się im wybacza i zaprasza naiwnie na spotkania. Mało zdajemy sobie sprawę z tego, jak dziś jesteśmy kontrolowani, ten system działa tak jak wtedy. I na 100% dzisiejsze SB już przygotowało swoją nową, koncesjonowaną opozycję – to agenci działający na prawicy w samym PIS, w strukturach, które się od niego odłączyły, w ruchach obywatelskich powstałych po 2010 roku, czy w tak zwanej „narodowej alternatywie” która była opanowana przez agenturę i kontrolowana już za komuny tak dobrze, że istniała oddzielna komórka  SB przeznaczona dla naszych „prawicowych, narodowych ekstremistów”. Pada też w tej książce mit mało znaczącego, opozycjonisty Kaczyńskiego, często powtarzany przez TUSKA, okazuje się że to obecny premier nic dla SB nie znaczył, a Lech był uczciwym, szanowanym liderem podziemia Solidarności.

Zachęcam wszystkich do kupna tej książki. Naprawdę warto !

 

Komentarze facebookowe

komentarze (y)

Share This Post

DeliciousDiggGoogleStumbleuponRedditTechnoratiYahooBloggerMyspaceRSS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*